Nazywam się Marzena Korzonek. Gdybym była mieszkanką Paryża nazywałabym się Marion Radicelle, stąd nazwa bloga:-) Jestem typową kobietą, która próbuje łączyć życie zawodowe z rodzinnym, a przy tym chce realizować swoje pasje. Niestety nie mieszkam ani w Paryżu, ani w ukochanej Toskanii, choć jestem szczęśliwą żoną przystojnego farmera i mamą dwóch wspaniałych synów. Jestem niepoprawną idealistką i społecznikiem. Pracuję jako prawnik. Kocham śpiewać. Uwielbiam tworzyć- atmosferę, dekoracje, niepowtarzalne rzeczy, kartki, prezenty. Lubię bielone przedmioty, styl vintage, pastele, czarno-białe zdjęcia i smutne piosenki (no dobra- jeszcze szpilki i szminki). Kolekcjonuję rzeczy z wizerunkiem muffinek. Lubię zajmować się ogrodem i dbać o dom. Gdybym nie była zawodowo tym, kim jestem, prowadziłabym Babeczkarnię z moimi wypiekami. Bardzo polubiłam pieczenie. Na blogu będę pisała o celebrowaniu życia, o tym, co mnie zachwyca i co tworzę. Będę dzieliła się przepisami, relacjami z podróży, przemyśleniami, pomysłami na przyjęcia, upominki i dekoracje. Będę pisała o tym, co mnie poruszyło w muzyce i kulturze. Przeczytacie też o wyzwaniach współczesnej kobiety i próbie godzenia kilku ról.